Słowa – Katarzyna Mikołajczyk
Muzyka – Mariusz Ivo Iwko
C F C
a G C
Coraz częściej bez powodu zielenieję C F C
i wykłócam się z księżycem o godziny. a G C
Milczę mlekiem przedporannych mgieł jesiennych C F C
nawijając myśli zwiewnych plątaniny. a G C
Potem żółknę, ciut bezmyślnie wsiąkam w nicość, C F C
płynę w ciszę krajobrazów za firanką. a G C
Czerwieniejąc toczę z muchą czczą dyskusję C F C
o wyższości popołudnia nad porankiem. a G C
Nie wiem po co zbieram w bukiet dni przebrzmiałe, C F C
środy, wtorki i deszczowe dwie niedziele. a G C
Nim ugłaszczesz myśli wiatrem rozczochrane, C F C
ja bezgłośnie w twych ramionach zbrązowieję. a G C
Coraz częściej bez powodu zielenieję C F C
i wykłócam się z księżycem o godziny. a G C
Milczę mlekiem przedporannych mgieł jesiennych C F C
nawijając myśli zwiewnych plątaniny. a G C
Potem żółknę, ciut bezmyślnie wsiąkam w nicość, C F C
płynę w ciszę krajobrazów za firanką. a G C
Czerwieniejąc toczę z muchą czczą dyskusję C F C
o wyższości popołudnia nad porankiem. a G C
Nie wiem po co zbieram w bukiet dni przebrzmiałe, C F C
środy, wtorki i deszczowe dwie niedziele. a G C
Nim ugłaszczesz myśli wiatrem rozczochrane, C F C
ja bezgłośnie w twych ramionach zbrązowieję. a G C